|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Patrzę, czuję, dotykam...
Patrzę... Większość osób wchodzących na blog z fotkami nasyconymi erotyką zatrzymuje na nim swój wzrok, choćby na chwilę. Odczucia związane z widokiem są ściśle powiązane z naszym podejściem do seksualności. Na ile jesteśmy naturalni i otwarci na sprawy związane z seksem? Czy w dzisiejszych czasach istnieją jeszcze ludzie dorośli, których erotyka czy nawet pornografia jeszcze gorszy? O dziwo istnieją, przynajmniej udają, że tak jest. No dobrze, pornografia nie musi każdemu przypaść do gustu, ale erotyka, takie muśnięcie, rozbudzenie zmysłów, przecież nikt nas nie ocenia w tym momencie, gdy sobie patrzymy...
Victoria Beckham
Gdy tylko fotografia zaczynała swój rozkwit pojawiło się szybko zapotrzebowanie na "sztukę", czyli nagość. Większości wcale nie interesowała sztuka, ale właśnie możliwość popatrzenia sobie na nagie kobiety. Akty kobiece w purytańskim XIX wieku dawały możliwość patrzenia bez narażania się na krytykę, wszak patrzono na sztukę. W paryskich rezydencjach za czasów Napoleona wisiało wiele aktów kobiecych, bo cesarz lubił sobie na nie popatrzeć. Zawieszenie takiego aktu musiało być w dobrym guście.
Nagich mężczyzn nie było jednak widać i jeszcze długo trzeba było czekać pojawienia się ich oraz zaakceptowania przez świat ich istnienia w fotografii, czy też odnalezienia w nich piękna. Fakt, że zrobić dobry męski akt jest niebywale trudno. Bo facet musi być męski, nie może być piękny jak kobieta i kokieteryjny. Musi być naturalnie uchwycony, aby zachwycił i zatrzymał wzrok na dłużej. A może to mnie się tak tylko wydaje?
Może gdybym była facetem większość fotek kobiecych nie robiłaby na mnie wrażenia, tak jak to się dzieje przy aktach męskich? Co więc powoduje przyciąganie wzroku kobiety przez inną kobietę na fotce? Zazdrość? Wyczucie rywalki? Chęć bycia równie piękną? Coś w tym jest?
Czuję... Krąży taka anegdotka o Napoleonie, że pisał listy do Józefiny w stylu: „Nie myj się! Jadę do ciebie!". Zapach jest bardzo ważnym elementem erotyki. Zdarzało się Wam czuć kogoś, chociaż nie było go w pobliżu? A jak kręci się wtedy w głowie... Kleopatra podobno uwiodła Antoniusza dzięki cudownie pachnącym balsamom.
Dotykam... A kiedy już się napatrzysz i poczujesz ten zapach powodujący zawrót głowy nie możesz nie dotknąć, nie potrafisz się powstrzymać by nie skosztować. Jest tyle miejsc i zakamarków, do których chce się w tym momencie dotrzeć, krew zaczyna wrzeć, nie panujesz już nad sobą i nad tym co się dzieje, i pragniesz, pragniesz więcej i więcej, aż do momentu zaspokojenia. Na jak długo? To zależy kogo się wybrało...
piątek, 16 stycznia 2009, kawa3603
Komentarze
proces7
2009/01/17 00:44:16
Nadzy mężczyźni pojawiali się od zawsze, odkąd notuje się pojęcie "sztuki". Greckie rzeźby, "Człowiek Wirtuwiański" i wiele innych przykładów. Jako facet powiedziałbym po prostu, ze akty męskie są po prostu nudne, że nie istnieje erotyka czy nawet pornografia bez kobiet. Ale to chyba bardzo subiektywne odczucie. Nie ma równouprawnienia, kobiety są po prostu ładniejsze.
2009/01/17 01:13:16
Pornografia nie istnieje także bez mężczyzn, dla mnie jako kobiety. A erotyki i magnetyzmu najwięcej odnajduję właśnie w płci mi przeciwnej, także i tego piękna. Tylko że ja mogę zwracać uwagę na coś innego niż inna kobieta. Poza tym kobiety w większości wiążą seks z uczuciami, przez to w wielu facetach po prostu nie dostrzegają erotyzmu, a dokładniej nie szukają go.
2009/01/17 01:14:13
Kiedy patrzę na fotografię nagiej kobiety nie widzę na niej wyłącznie kobiety, widzę sytuację, coś sobie wyobrażam, nie lubię takich aktów gdzie widać tylko modelkę, na fotce musi być ruch, ma coś się dziać, coś, co będzie pobudzać moją fantazję. Lubię fotki które sprawiają wrażenie robionych z ukrycia, są jakby bardziej naturalne, nie ma na nich pozy.
Nagość mężczyzny podoba mi się jedynie w towarzystwie nagiej kobiety. Akt męski sam w sobie nie robi na mnie specjalnego wrażenia, możliwe nawet, że nie robi wcale. 2009/01/17 01:23:05
A mnie się podobają na przykład te dwa męskie akty powyżej i robią na mnie wrażenie, w pewien sposób mnie rozbudzają. Ale podoba mi się w nich, że nie widać twarzy, działają na wyobraźnię. Po prostu jest facet i jego naturalna męskość.
2009/01/17 01:33:35
A na mnie wcale nie robią wrażenia, nie jestem wzrokowcem, nie podniecają mnie męskie pośladki, czy goły, opalony tors. Spływa to po mnie, naprawdę. Nagość sama w sobie nie jest dla mnie podniecająca. Ten mężczyzna mnie podnieca:
terapie.blox.pl/2009/01/Niezla-sztuka.html mimo, że ubrany po same uszy. Ale jest coś w jego twarzy, jego pozie, tym jak siedzi. Może nonszalancja, może spokój? Nie wiem, nie mam pojęcia. 2009/01/17 02:08:37
"Pornografia nie istnieje także bez mężczyzn"
Tak, racja Kawciu. Słusznie mnie prostujesz. Głównymi odbiorcami pornografii są przecież mężczyźni. Gdyby nie oni, nie byłoby popytu. Z drugiej strony, gdyby nie kobiety, nie można by było zaspokoić tego popytu. I tu dochodzimy do kluczowego pytania ekonomii: co było pierwsze: popyt czy podaż? Kura czy jajko. Ewa skusiła Adama czy pragnienie Adama zrodziło Ewę - kobietę. 2009/01/17 16:31:48
Mnie się podoba "ten mężczyzna", ale mnie nie podnieca. W życiu nie chciałabym się z nim przespać. Ale nie chciałabym i z tym facetem z tych zdjęć co mnie w jakiś sposób porusza. Nie chciałabym też widzieć jego twarzy. Facet, który zwraca moją uwagę musi być mądry i mieć to coś w sobie, w środku. A ciało i jego elementy są powtarzalne... Co nie wyklucza, że mają swoje piękno, dla mnie.
2009/01/17 19:43:53
Ten drugi akt męski mi się podoba, ten wyżej -mam mieszane uczucia. Nie wiem dlaczego, może dlatego, że mniej tu erotyzmu, a więcej bezbronnej nagości.
2009/01/19 08:50:28
Odnośnie zapachu. Sms z rana: "Pachniałam Tobą wczoraj cały wieczór Miałam wrażenie, że wszyscy to czują..."
|